konFRONTacje - numer 9
Międzynarodowy Dzień Praw  Człowieka w Zespole Szkół nr 4

 

Z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka, który wypada 10 grudnia

w naszej  szkole 13 grudnia (kiedy to Polacy obchodzą rocznicę ogłoszenia stanu wojennego)  odbędą się różne działania.  Przede wszystkim zostanie zorganizowany konkurs dla

trzecich klas gimnazjum,  by sprawdzić ich znajomość praw człowieka. Ponadto odbędą się również wykłady, które wygłoszą  pracownicy Straży Granicznej (tematyka ma być związana z uchodźstwem  i strefą Schengen ? obszarem, na którym zniesiona została kontrola graniczna). Pierwsze klasy liceum i gimnazjum mają przygotować scenki, które będą

obrazowały wybrane Prawa Człowieka np. prawo do życia i rozwoju, prawo do swobody myśli i sumienia, prawo do informacji. Szczególnie ciekawie zapowiada się debata o Prawach i wonnościach obywatelskich, a w szczególności o prawie do wolności słowa i odpowiedzialności za słowo. Organizatorem debaty jest 3b, a udział wezmą przede wszystkim uczniowie klas trzecich. Współuczestnikami  będą także takie osoby, jak historyk, prawnik i dziennikarz. Obchody Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka zapowiadają się niezwykle ciekawie. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się po myśli organizatorów ;]

                                                                                                            Vodka

 

 

 

Lateksowy mikołaj

 

Już tylko kilka dni zostało do Mikołajek. Pan Święty ostro przygotowuje się do swojej roli. Mam na myśli oczywiście zakupy. Przecież wizerunek jest najważniejszy. Biega wraz z reniferami po sklepach i szuka odpowiednich ciuszków. W tym roku ma apetyt na lateksowe, obcisłe wdzianko. Ma tylko problem z odcieniem czerwieni i dodatkami. Zdecydował się na duży, złoty kolczyk w uchu, sygnety i łańcuch , który sięgał mu prawie do pasa.

 

Jakby tego było mało nasz Święty zapragnął, by jego sanie wyglądały równie nowocześnie jak on. Zamontował w nich car- audio, wzmacniacz i wielkie głośniki. Jednak najbardziej oryginalny i nowatorski okazał się pomysł z podświetleniem, które umieścił na samym przedzie swoich sani (odpowiedniku maski samochodu). Miało ono na celu, oczywiście tylko gdy było włączone, rzucanie światła na opaloną twarz Mikołaja. Pan Święty chciał być widoczny.

 

Piątego grudnia o godzinie 11:30 w nocy szykował się, by ruszyć w świat i obdarowywać dzieci.  Kiedy był już gotowy, miał zamiar załadować worki z prezentami do swoich sani. Wtedy zorientował się, że on przecież nic nie kupił. Zmiana wizerunku tak go wciągnęła, że całkiem zapomniał o swoich prawdziwych obowiązkach. Zmartwił się bardzo. Postanowił, że rozda niewykorzystane zapasy z zeszłego roku. Miał świadomość tego, że może nie starczyć tych podarunków dla wszystkich.  Wtedy będzie musiał użyć swojego uroku osobistego, by jakoś zrekompensować brak prezentów.

 

Takim to sposobem Mikołaj trafił do naszej szkoły i zagrał dla nas koncert. Podjechał pod szkołę saniami, które zrobiły na uczniach wrażenie. Wystąpił w swoim lateksowym wdzianku, które opinało mu pośladki i jego ?maleńki brzuszek?. Święty dokleił sobie baczki, założył perukę i złote dodatki. Wcielił się w Elvisa. Jego występ był niesamowity.  Chórek reniferów tuszował odrobinę fałsz Świętego, jednak wszyscy domyślili się, że śpiewanie to nie jest jego najlepszą stroną. Pomimo tego przyniósł uczniom tyle śmiechu i radości, jak żaden kabaret czy kawał. Powinien znaleźć się na pierwszym miejscu listy ?obciachów roku?. W skali 1-10 dajemy mu 100.

 

Rucia

 

 

PRZEDŚWIĄTECZNE SZALEŃSTWO

 

 

            W ostatnim tygodniu przed świętami każdy z nas popada w zakupowe szaleństwo.

Do tego dołączyła także nasza szkoła przygotowując m.in. ?Kiermasz aniołów?.

Anioły miały różne kształty i rozmiary, a co najważniejsze przyciągały wzrok i uwagę każdego, kto akurat koło nich przechodził. Należy podkreślić, że anioły były wykonane przez uczniów naszej szkoły pod kierunkiem pań pedagog: Danuty Nowak i Hanny Błażejewicz. Dodatkowo wszystkie aniołki cieszyły się naprawdę wielką popularnością wśród uczniów i nauczycieli. Zatem jeśli ktoś nie miał jeszcze pomysłu na to, co podarować swojemu przyjacielowi na święta to anioły były idealną propozycją tym bardziej, że sprzedawane były w niskiej cenie.

            Następnego dnia w naszej szkole odbyła się Bomb(k)owa aukcja.

Każdy z nas mógł tego dnia zdobyć bombki pomalowane oraz podpisane przez nauczycieli naszej szkoły! Była to doskonała okazja na to, aby kupić sobie bombkę z ?autografem? naszego ulubionego belfra i powiesić sobie ją na choince.

Bombki podobnie jak anioły cieszyły się sporym zainteresowaniem. Uwagę większości osób przyciągał napis ?PRZECENA? który można było zauważyć z daleka. Cena była równie atrakcyjna ? już za 1,50 zł można było zdobyć wspaniałą ozdobę choinkową.

            Uważam, że taki kiermasz tuż przed świętami Bożego Narodzenia to doskonała okazja na znalezienie małego upominku dla swoich przyjaciół, a może nawet i dla siebie. Mam nadzieję, że w szkole będzie więcej takich okazji.

 

Bartosz Kowalski

 

 

Yes Man ? Jestem na tak

[reż. Peyton Reed]

 

            Grany przez Jima Carreya Carl nie cierpi z pewnością na brak asertywności. Nieważne, czy poprosisz go o wzięcie ulotki, przyjście na imprezę lub wypad do baru na ostre chlanie - zawsze odpowie ci "nie!". Bohater spędza wieczory, oglądając filmy na DVD i pogrążając się w odmętach frustracji związanych z odejściem żony. Pewnego dnia spotyka jednak dawno niewidzianego kolegę, który zachęca go do udziału w spotkaniu stowarzyszenia "Jestem na tak". W ten sposób Carl trafia w duchowe objęcia eleganckiego guru (Stamp) i raz na zawsze odmienia swoje życie - od tej pory będzie się na wszystko zgadzał.

            Carl, który od dłuższego czasu nie miał kobiety, na samym początku powinien skorzystać z usług, również "będących na tak", pań. Spokojnie, na stosunek seksualny również przyjdzie pora, choć wówczas bohater zostanie zaspokojony przez napaloną staruszkę ze sztuczną szczęką. Na szczęście obleśne dowcipy rozporkowe nie stanowią clou filmu. Ciąg doświadczeń nabywanych stopniowo przez bohatera przypomina wypisy z przewodnika dla majętnych, lecz skwaszonych japiszonów: kurs pilotażu, przedłużenie męskości o dwa centymetry, zamówienie sobie żony z Bliskiego Wschodu itd. Na każdym fabularnym zakręcie nowe umiejętności okazują się jednak niezwykle przydatne.

            Wydaje się, że na planie "Jestem na tak" Jim Carrey  odzyskał komiczną formę i wciąż stać go na ostrą jazdę. Podsumowując: Ja też jestem na tak;).

 

donia

 

 

Nadchodzące wydarzenia...

Logowanie



Programmes

 

 
 
 
 

Who's Online

We have 13 guests online

Statistics

Content View Hits : 382887

Sponsor