| Wystawa prac plastycznych Ady Barton - 20.12.2007 |
|
Czwartek 20 grudnia, przedostatni dzień szkoły tuż przed przerwą świąteczną, wydawał się być z gruntu "martwy"- nudny, leniwy, taki, jakie zwykle bywają dni przed dłuższymi przerwami w naszych licealnych bojach ;) Nic bardziej mylnego- na czwartej godzinie lekcyjnej zaserwowano nam ("nam", czyli klasie ID) bowiem wyjście na wystawę prac plastycznych. "Wyjście" tu wprawdzie brzmi trochę ironicznie- nie zdążyliśmy nawet, jak mówi znana piosenka, "zmęczyć nóg", gdyż wystawa odbywała się piętro niżej, w szkolnej stołówce. Grunt jednak, że do rzeczonej stołówki udało się całej klasie ID dotrzeć w stanie względnie dobrym, bez ofiar w ludziach... ;) Autorką prac plastycznych pokazanych na wystawie, a zarazem prowadzącą ów wernisaż i opowiadającą o eksponowanych obrazach, była uczennica naszej szkoły, Ada Barton. Młoda artystka od progu wydała się być osóbką bez wątpienia inteligentną i sympatyczną. Wątpliwości nie ulega również talent i precyzja, z jaką Ada maluje. Tworzy ona zarówno grafiki, jak i większe obrazy malowane farbami na - co jest ciekawostką - płytach gipsowych. Choć większość jej prac nosi pewne znamiona kontrowersji, a ich tematyka z całą pewnością nie odpowiadałaby każdemu, trudno szczędzić pochwał ekspresji, śmiałości i dynamice eksponowanych grafik i obrazów. Zwierzęta, ludzie, rozmaite wizje, wizualizacje snów i przeżyć, wyrafinowane metafory, a wszystko to ubrane w kształt obrazów i rysunków tworzonych z pasją, a zarazem z ogromnym talentem. Specyficznego, mrocznego klimatu, jaki wprowadzały dzieła Ady, dopełniała pełna tajemniczości muzyka sącząca się leniwie z głośników.... Prócz obejrzenia obrazów, mieliśmy także okazję wspomóc fundację 'Pegasus' ratującą konie przeznaczone na rzeź- istniała bowiem możliwość zakupienia kopii niektórych rysunków Ady. Dochód ze sprzedaży grafik na wspomniany szlachetny cel przeznaczyła sama autorka. Choć osobiście lubuję się w zdecydowanie innych klimatach, obrazy Ady Barton podobały mi się ze względu na ich ekspresję, wymowność, przejawione w nich nieprzeciętne zdolności plastyczne oraz- jakże cenne w czasach powszechnej unifikacji- oryginalność i specyficzność. Sama autorka jest również osobą twórczą i oddaną swojej pasji. Udziela się ona na wielu polach działalności artystycznej. Myślę, że prócz docenienia jej talentu, młodzi artyści powinni również brać z Ady przykład, wkładając serce w tworzoną przez siebie sztukę i wychodząc z nią "do ludzi". Wystawa z 20 grudnia była więc niewątpliwie warta obejrzenia, a przez wielu z nas uznawana być mogła za przeżycie inspirujące. Mam nadzieję, że nasza "dziewiątka" nie zaprzestanie promowania młodych talentów i okazji do ich podziwiania uczniowie IX LO będą mieli wciąż więcej i więcej. <Twisted> |







